Z "Pamiętnika Janusza Korczaka":
4 sierpnia 1942 roku
Podlałem kwiaty, biedne rośliny sierocińca, rośliny żydowskiego sierocińca. Ziemia spieczona odetchnęła.
(…)
Na nic starania, by Esterkę zwrócono. Nie byłem pewien czy w razie powodzenia przysłużę się jej, czy zaszkodzę i skrzywdzę.
Gdzie wpadła? – pyta ktoś.
Może nie ona, ale my wpadliśmy, że zostajemy.
(…)
Podlewam kwiaty. Moja łysina w oknie – taki dobry cel.
Ma karabin. Dlaczego stoi i patrzy spokojnie?
Nie ma rozkazu.
A może był za cywila nauczycielem na wsi, może rejentem, zamiataczem ulic w Lipsku, kelnerem w Kolonii?
Co by zrobił, gdybym mu kiwną głową? Przyjaźnie ręką pozdrowił?
Może on nie wie nawet, że jest tak, jak jest?
Mógł przyjechać wczoraj dopiero z daleka…
Muzeum Okręgowe w Sandomierzu zaprasza na spotkanie pt. „Janusz Korczak – pisarz i myśliciel” 15 marca o godz. 10.00.