Podczas festynu w skansenie wsi kieleckiej można było zobaczyć tradycyjne kiszenie kapusty w beczce, zjeść pieczone ziemniaki prosto z ogniska oraz spróbować podpłomyków o smaku słodkim i ostrym, a wcześniej obejrzeć cały proces ich przygotowywania. Były warsztaty wykonywania jesiennej biżuterii i bukietów, a Joanna Wrońska prezentowała, jak zrobić robala ze szmatek. Dzieci mogły wziąć udział w warsztatach tworzenia postaci z kasztanów i patyczków. Podczas festynu nie zabrakło stoisk, gdzie można było kupić owoce, miody, sery, oraz spróbować tradycyjnych potraw regionalnych. Na scenie wystąpiły: Zespół Ludowy Bolechowiczanie, Koło Gospodyń Wiejskich Cieślaneczki i Korytniczanki, Występy oraz Sukowianki znad Lubrzanki, Zespół Dziecięcy Niedźwiadki, Gabułtowianki, Axis Band oraz zespół Skaner.
Imprezie towarzyszyła wystawa „Kupić nie kupić, potargować można. Jarmark chłopski w Bodzentynie na fotografiach Janusza Buczkowskiego”. Na ekspozycji zaprezentowano 50 fotografii, z których 47 nigdy dotąd nie było publikowanych. Autor na zdjęciach przedstawia życie dawnego jarmarku.
Imprezie towarzyszyła wystawa „Kupić nie kupić, potargować można. Jarmark chłopski w Bodzentynie na fotografiach Janusza Buczkowskiego”. Na ekspozycji zaprezentowano 50 fotografii, z których 47 nigdy dotąd nie było publikowanych. Autor na zdjęciach przedstawia życie dawnego jarmarku.












