Poza głównym zastosowaniem "klik-klak" bywa używany do wykonywania tzw. tricków. Gra była szczególnie popularna pod koniec lat 70., jednak bardzo szybko zniknęła z podwórek. A to prawdopodobnie ze względu na denerwujący stukot obijających się kul.
Na warsztatach każdy z uczestników będzie miał okazję do wykonania własnych unikatowych "klik-klaków", ozdabiając kulki według własnego uznania. Wykonanie jest niezwykle proste, a zabawa jest wspaniała.
Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach zaprasza 7 maja w godzinach 10.00-14.00.
Źródło: Muzeum Zabawek i Zabawy
"Klik-klaki" mają wiele innych nazw regionalnych i slangowych, takich jak: wakery, kerknoki, łoty, bandżery, popery, knokery, bonkery, klak-klaki, krakersy, rokery, uderzaki, kulki na sznurku, tiki-taka. To odmiana wahadła Newtona. Zabawka składa się z dwóch kulek (drewnianych, matalowych lub plastikowych), połączonych sznurkiem. Środek sznurka umieszcza się pomiędzy środkowym a wskazującym palcem. Następnie wykonuje się energiczne ruchy ręką w górę i w dół tak, aby kulki zderzały się na przemian nad i pod dłonią, zataczając przy tym półokręgi. Podczas zderzeń kulki wydają charakterystyczny podobny do klekotu dźwięk. Od tego dźwięku zabawka wzięła swoją nazwę.













