Ojciec pani Grażyny - Marian Romańczyk pochodził z krakowskiego Pogórza. Tam razem ze swoim ojcem zajmował się wypalaniem glinianych zabawek i naczyń, które następnie sprzedawał na odpustach i jarmarkach. Po wojnie przeniósł się do Żywca, gdzie razem z żoną kontynuowali rodzinną tradycję. Z czasem warsztat po rodzicach przejęła pani Grażyna, która razem z mężem Tadeuszem Kruczyńskim wykonuje kolorowe ptaszki na wodę oraz okaryny taką samą techniką, jak jej przodkowie. Ptaszki i okaryny są lepione z mielonej gliny, następnie wypalane w piecu o wysokiej temperaturze i na końcu ręcznie malowane.


Źródło: MZiZ
Źródło: MZiZ












