Poniedziałek, 6 lipca 2020 - Dominiki, Jaropełka, Łucji

Ostatnia droga Jerzego Pilcha A A A

Czwartek, 4 czerwca 2020 Autor: Krzysztof Irski
Dziś w Kielcach odbył się pogrzeb Jerzego Pilcha, wybitnego pisarza, publicysty, dramaturga i scenarzysty. Uroczystość miała skromny, rodzinny charakter. Jak nam powiedział proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej ks. Wojciech Rudkowski, Jerzy Pilch, do końca życia świadomy, zażyczył sobie takiej właśnie ceremonii pogrzebowej: bez kwiatów, zniczy, oficjalnych pożegnań, z jednym wyjątkiem – głos zabrał burmistrz Wisły, rodzinnego miasta pisarza. Rodzina poprosiła również o nieskładanie kondolencji.
Po nabożeństwie żałobnym odprawionym przez ks. Wojciecha Rudkowskiego w kościele ewangelicko-augsburskim przy ul. Sienkiewicza, ostatnie pożegnanie Jerzego Pilcha odbyło się na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Kwasa. Wśród żałobników można było dostrzec m.in. Andrzeja Grabowskiego, Grzegorza Turnaua czy Jana Nowickiego.
Jerzy Pilch zmarł w miniony piątek 29 maja w Kielcach, mieście w którym spędził ostatnie miesiące życia. Miał 67 lat. Od kilku zmagał się z chorobą Parkinsona. Jego wolą było, aby również w Kielcach spocząć na zawsze. Jak powiedział w czasie mszy ks. Rudkowski, proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej: „Śp. Jerzy Pilch zdecydował się, by jego prochy zostały złożone w Kielcach. Dla wielu jest to decyzja zaskakująca, być może nawet niewiarygodna. Ale tak chciał. W naszym mieście mieszkał od grudnia ubiegłego roku. Zaczął je poznawać. I gdyby nie zerwana nagle nić Jego żywota, z pewnością zakochałby się w tej ziemi. Tak jak kochał swoja rodzinną Wisłę, Warszawę czy Kraków, w których spędził tak wiele lat swego życia. Szybko zaczynał się zachwycać Kielcami. Szczególnie spodobały mu się dwa miejsca: Park Miejski im. Stanisława Staszica, o którym mówił, że jest: „fantastycznie depresyjny i wybitnie melancholijny” oraz Cmentarz Stary, na którym zapragnął zostać pochowany. Jestem pewien, że gdyby było mu dane pożyć jeszcze kilka lat, to z pewnością jego poznawanie naszego miasta przerodziło by się w miłość do tego miejsca. W podobną miłość jaką darzył Wisłę, Warszawę i Kraków. Ale teraz przed nim cała wieczność, na którą związał się dobrowolnie z tym miastem”.
Na koniec cytat ze zbioru felietonów Jerzego Pilcha „Bezpowrotnie utracona leworęczność. Ulica Filarecka”: „Wszystko jedno, czy się ma przed sobą sto lat, rok czy tydzień, zawsze się ma przed sobą wszystko”.

(zdjęcia R. Wojcieszek)

ZDJĘCIA

Senior Show online – lipiec 2020

Już w najbliższą niedzielę, 5 lipca o godzinie 17.00 w sali lustrzanej Wojewódzkiego Domu Kultury...

Wystawa fotografii fotoklubu Kontrast

1 lipca 2020 r. w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach odbyło się uroczyste otwarcie wystawy...

Zmarł Piotr Kubowicz

W Krakowie zmarł wczoraj Piotr Kuba Kubowicz – aktor i kompozytor, przez lata związany z...

Jarmark Jagielloński 2020

W najbliższy weekend 4 i 5 lipca na Rynku Starego Miasta w Sandomierzu odbędzie się Jarmark...

Gędzi Chór

"Gędzi Chór" to zespół, który tworzy autorską muzykę nieprzypisaną do żadnego konkretnego stylu;...

„Rzeczpospolita Kielecka czyli strzelcy w Kielcach. Miejska ścieżka historyczna”

Nakładem kieleckiego wydawnictwa „Światowid” ukazała się książka Jerzego Osieckiego...

Nowa data 44. Buskich Spotkań z Folklorem

Mimo sytuacji związanej z koronawirusem wszyscy sympatycy Buskich Spotkań z Folklorem mogą...

Rozmowa z Jerzym Osieckim- autorem książki „Rzeczpospolita Kielecka, czyli strzelcy w Kielcach. Miejska ścieżka historyczna”.

Nakładem kieleckiego wydawnictwa „Światowid” ukazała się książka Jerzego Osieckiego...

Powered by Actualizer & Heuristic
Copyright © 2014 by PIK KIELCE
Licznik odwiedzin: 42 626 321
Polityka prywatności | Mapa strony

Cookies

Ta strona korzysta z cookies, które instalowane są w Twojej przeglądarce, więcej informacji w Polityce Prywatności