Zapraszam na wystawę rysunków zabytkowych ze sporym dodatkiem współczesnych. Zabytkowe, to wybrane z mojej graficzno-rysowniczej działalności „ku pokrzepieniu serc” w latach stanu wojennego aż do odzyskania niepodległości. Jest tam m.in. bardzo znany swego czasu „Portret nieznanego mężczyzny z wąsem”, czyli Lecha Wałęsy, którego komuniści usilnie próbowali wtedy wymazać ze świadomości Polaków. (Nieodparcie nasuwa się uwaga, że ich naśladowcy próbują do dziś). Jest wiele karykatur Jerzego Urbana, który odznaczył się w tamtych latach wyjątkową bezczelnością jako propagandysta, jest sporo innych notatek z peerelowskiej codzienności.
Do tej wystawy dodałem drugą, żeby nie grzęznąć li tylko we wspomnieniach, ta druga to karykatury polityków współczesnych, trochę rysunków satyrycznych, a trochę po prostu „do śmiechu” bez ograniczeń tematycznych, bo przecież nie samą polityką człowiek żyje. Choć ona niestety wciąż przypomina o swoim groźnym istnieniu.
Do obu wystaw mam ogromny sentyment, bo pokazują, że od życiowej pasji trudno się odczepić. W latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia (tak, tak…) żyłem prawie wyłącznie z rysowania, potem wciągnął mnie teatr, ale wróciłem do zawodu, by wspierać podziemną „Solidarność”. Po odzyskaniu niepodległości przez 10 lat zamęczałem telewidzów „Dziennikiem TV”, ale gdy ten program się skończył, z radością zauważyłem, że wreszcie będę miał czas, żeby znów sobie porysować. Co czynię z nadzieją, że ktoś zechce rzucić życzliwym okiem. -Jacek Fedorowicz.
Wernisaż wystawy odbędzie się 10 maja 2017 roku o godzinie 18.00 w Domu Środowisk Twórczych w Kielcach. Wstęp wolny.
Do tej wystawy dodałem drugą, żeby nie grzęznąć li tylko we wspomnieniach, ta druga to karykatury polityków współczesnych, trochę rysunków satyrycznych, a trochę po prostu „do śmiechu” bez ograniczeń tematycznych, bo przecież nie samą polityką człowiek żyje. Choć ona niestety wciąż przypomina o swoim groźnym istnieniu.
Do obu wystaw mam ogromny sentyment, bo pokazują, że od życiowej pasji trudno się odczepić. W latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia (tak, tak…) żyłem prawie wyłącznie z rysowania, potem wciągnął mnie teatr, ale wróciłem do zawodu, by wspierać podziemną „Solidarność”. Po odzyskaniu niepodległości przez 10 lat zamęczałem telewidzów „Dziennikiem TV”, ale gdy ten program się skończył, z radością zauważyłem, że wreszcie będę miał czas, żeby znów sobie porysować. Co czynię z nadzieją, że ktoś zechce rzucić życzliwym okiem. -Jacek Fedorowicz.
Wernisaż wystawy odbędzie się 10 maja 2017 roku o godzinie 18.00 w Domu Środowisk Twórczych w Kielcach. Wstęp wolny.
Źródło: DŚT












