Dziś jest wtorek, 22 maja 2012. Imieniny: Julii i Heleny.
Opatowscy Templariusze
26.08.2008 Autor: Z templariuszami wiąże się wiele barwnych legend i ciekawych opowieści. Do dziś poszukiwacze skarbów wertują tomy starych ksiąg oraz przeszukują średniowieczne budowle obronne i sakralne w jednym tylko celu – legendarny skarb zakonu, ogromne bogactwa, które rycerze mieli wywieźć z Francji uciekając przed represjami po rozwiązaniu zakonu. Gdzie je ukryto? W Portugalii, Hiszpanii, Szkocji, a może w Polsce…?Niektórzy poszukiwacze twierdzą, że najbardziej prawdopodobny jest wątek związany z komandoriami Europy środkowo-wschodniej. Czy Opatów był jedną z nich? Czy żyli w nim templariusze? Czy zostawili jakieś ślady swojego pobytu?
Fons et origo *
Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona (Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis) zwany templariuszami założony został w 1118 r. w Jerozolimie, przez dziewięciu francuskich rycerzy. Celem działalności zakonu miało być utrzymanie bezpieczeństwa pielgrzymów i obrona miejsc związanych z Chrystusem. Bracia zakonni żyli w ubóstwie i czystości prowadząc bezwzględną walkę z niewiernymi. Wkrótce rycerze znaleźli uznanie u patriarchy Jerozolimy Gormonda i króla Baldwina II, który ulokował ich w Świątyni Pańskiej mieszczącej się w dzielnicy Templum. Odtąd rycerzy zaczęto nazywać Rycerzami Świątyni lub Templariuszami. Wkrótce rycerze zakonni zyskali podziw i uznanie na wielu dworach europejskich, co umożliwiło im skuteczne zabieganie o nadania i prowadzenie werbunku. Zakon szybko stał się jednym z największych i najbogatszych zakonów rycerskich ówczesnej Europy. Po upadku Królestwa Jerozolimskiego w 1291 r., zakon pozbawiony został siedziby głównej i przeniósł się na Cypr, a następnie do Francji.
Opatowski ślad Templariuszy
Templariusze dotarli również do Polski. Pierwszą wzmiankę o ich bytności na ziemiach polskich zawarł Jan Długosz. Miejscem, w którym mieli założyć swoją pierwszą komandorię miał być Opatów. Templariusze mieli dotrzeć tutaj około 1155 r., a sprowadzić miał ich Henryk Sandomierski, biorący udział w krucjacie do Ziemi Świętej w 1154 r. Henryk wyruszył na krucjatę po to, aby zdjąć z siebie klątwę rzuconą na niego i jego braci w 1149 r. przez legata papieskiego Gwidona, a następnie zatwierdzoną przez papieża Eugeniusza III. Henryk wracając z krucjaty miał podobno zabrać ze sobą templariuszy i nadać im Opatów wraz z 16 przyległymi wsiami. Pierwszym komandorem został Wojsław Trojanowic herbu Powała, zwany jerozolimskim – pierwszy znany z imienia polski templariusz. To właśnie templariusze mieli wznieść istniejącą kolegiatę p.w. św. Marcina z Tours. Jest to jeden z najcenniejszych zabytków architektury romańskiej w Polsce. Komandoria miała przetrwać aż do 1237 roku, kiedy to Henryk Brodaty, za zgodą Bolesława Wstydliwego zniósł templariuszy z Opatowa równocześnie przekazując uprawnienia biskupa ruskiego wraz z uposażeniem opatowskim w ręce biskupa lubuskiego.
Rycerze zakonni zamieszkujący Opatów mieli pozostawić po sobie liczne ślady. Według jednej z legend w podziemiach kolegiaty spoczywać mają zabalsamowane zwłoki braci. Długosz wspomina również Rafała z Brzezia herbu Leliwa, dziekana opatowskiego, który w II poł. XV w. dowiedziawszy się, że jeden z portali kościelnych (portal zachodni) przedstawia wizerunki templariuszy, w gniewie utrącił głowy kamiennym postaciom, posiadającym charakterystyczny znak krzyża na szatach. Innym świadectwem pobytu Rycerzy Świątyni w Opatowie ma być nietypowy herb miejski. Herb opatowski nie jest wzorowany na najstarszej i najważniejszej pieczęci Opatowa, na której widnieje kolegiata, lecz na pieczęci ławy miejskiej, gdzie zamieszczony obiekt jest zniekształcony i przypomina literę T. Litera ta może nawiązywać do obecności templariuszy w mieście. Świątynia umieszczona na pieczęci (z łaciny Templum) to słowo, od którego pochodzi nazwa zakonu. Ponadto w herbie miasta jest jeszcze jedna rzecz, której nie można przeoczyć. To schody umieszczone pod otwartą bramą, które bardziej przypominają wejście do świątyni niż do miasta. Niektórzy historycy twierdzą, że templariusze mogli pojawić się w Opatowie około 1257 roku i rezydować tu aż do kasaty zakonu w 1312 r.
Koniec Zakonu
Co było jego powodem? Długi, jakie miał u templariuszy władca francuski Filip IV Piękny. Rozbicie zakonu miało być sposobem na uwolnienie się od nich. W piątek, 13 października 1307 Filip uwięził templariuszy oskarżając ich o zdradę, herezje, uprawianie magii i czarów, świętokradztwo, dzieciobójstwo, homoseksualizm i rozpustę, wyrzeczenie się Chrystusa, bezczeszczenie krzyża i czczenie demona o imieniu Baphomet. Proces zakonników trwał przez 4 lata i zakończył się decyzją o kasacie zakonu. Wielki mistrz zakonu Jakub de Molay został spalony na stosie, jego los podzieliło wielu dostojników zakonnych i rycerzy, a francuskie majątki zakonu skonfiskowano. W 1312 r. pod naciskiem Filipa, Papież Klemens V zawiesił zakon, uwalniając go jednocześnie od zarzutów o herezję. Dobra templariuszy przekazano joannitom (Zakon Rycerski Świętego Jana Chrzciciela Szpitala Jerozolimskiego - Ordo Militiae Sancti Johannis Baptistae Hospitalis Hierosolimitani), którzy w zamian musieli wnieść Królowi Francji ogromną rekompensatę w postaci 310 tys. liwrów. Sporą część majątku zakonnego przejęli także lokalni władcy. Dzięki swojej szczególnej pozycji zakon przetrwał w Portugalii, gdzie zezwolono im na stworzenie nowego zakonu, Zakonu Rycerzy Chrystusa. Również w Aragonii (region położony w północno-wschodniej Hiszpanii) majątek templariuszy przekazano nowopowstałemu Zakonowi Rycerzy z Montessy.
Klątwa Wielkiego Mistrza
Ostatni Mistrz zakonu Jacques de Molay został poddany w więzieniu Temple straszliwym torturom w wyniku, których przyznał się do zarzucanych zbrodni, za co Filip, król Francji, kazał go spalić na stosie. Egzekucja odbyła się 18 marca 1314 r. w Paryżu. Na jej miejsce wybrano i Ile-des-Javiaux, wyspę na Sekwanie. W tym czasie skazanym na stos podawano odurzający napój, dodawano świeże drewno i liście, aby skazaniec nawdychał się dymu i stracił przytomność, zanim dosięgnie go ogień lub podkładano suche drewno bardzo wysoko, tak by śmierć przyszła szybko. De Molay nie dostąpił tej litości. Zginął powolną i bolesną śmiercią zwrócony twarzą ku katedrze Notre Dame. Jeszcze przed śmiercią wezwał na świadka swojej niewinności Boga Wszechmogącego i rzucił klątwę na swoich oprawców. Papieża Klemensa V powoływał przez Sąd Boży w 40 dni, a Filipa w ciągu roku od dnia egzekucji. Klątwa miała również dotyczyć królewskiego ministra Guillaume'a de Nogareta, głównego reżysera procesu. Przepowiednia się spełniła. Nogaret zmarł jako pierwszy, prawdopodobnie na zawał serca. Klemens zmarł w miesiąc po Wielkim Mistrzu, w ogromnych bólach a Filip osiem miesięcy później w niewyjaśnionych okolicznościach. Wśród przyczyn śmierci Klemensa wymienia się m.in. otrucie (trucizna miała być podana przez mnicha w mszalnym winie), dyzenterię, raka oraz zapalenie trzewi. Jego ciało miało być spopielone przez piorun, który wpadł przez witraż kościoła podczas uroczystości żałobnych. Filip IV zmarł po zaatakowaniu go na polowaniu przez rannego dzika. Zaplątał się w strzemiona swego konia i był przez niego tak długo włóczony po ziemi, że jego twarz została zmasakrowana, a zwłoki monarchy z trudem udało się zidentyfikować. Inna wersja mówi, że i on został otruty. Klątwa miała dotyczyć również potomków katów zakonu. De Molay wyklął ich do 13 pokolenia. I tak, pomimo że Filip IV Piękny miał 4 synów, a 3 z nich zasiadło na tronie francuskim, dynastia Kapetyngów rządząca Francją od 987 roku, po 14 latach od jego śmierci wygasła.
Skarb
Początkiem, końca zakonu była chciwość francuskiego władcy. To przejęcie ich legendarnych skarbów popchnęło władcę do zniszczenia templariuszy. Skarby zakonu miały być ogromne. Wielki Mistrz miał je przywieźć z Jerozolimy do Francji i schować w Skarbcu Zakonu w Paryżu. W skład skarbu wchodziło dwadzieścia wozów wypełnionych różnymi kosztownościami. Pomimo tego, że Templum zostało dokładnie przeszukane przez rycerzy Filipa całego skarbu nigdy nie odnaleziono. Istnieje hipoteza, że wielki skarb zakonu wywieziono. Niektórzy upatrują związku z flotą zakonną, która wypłynęła z portu La Rochelle na kilka zaledwie dni przed aresztowaniami. Uciekający bracia na miejsce przechowywania skarbu mieli wybrać bezpieczną Portugalię. Mówi się również o Hiszpanii oraz Szkocji. Istnieje jeszcze jeden niezbadany watek: sprawa komandorii zakonnych usytuowanych we wschodniej Europie. Niektórzy to właśnie w śladzie wschodnioeuropejskim upatrują właściwej drogi. Dziwnym zbiegiem okoliczności moment wzrostu potęgi Zakonu Krzyżackiego zbiega się z rozwiązaniem templariuszy. Jeśli faktycznie templariusze współpracowali z Krzyżakami, to skarb może być przechowywany na terenie Polski.
Epilog
Czy miejscem przechowywania skarbu mógłby być Opatów? A może są tam jakieś wskazówki pozostawione przez zakonników? Czy najlepszym miejscem na ich umieszczenie nie byłaby pierwsza komandoria, źródło i serce zakonu na ziemiach polskich? Może odpowiedzi na to pytanie udzielą poszukiwaczom zabalsamowani bracia. A może jest coś w opatowskim podziemnym mieście? Pod domami, rynkiem i ulicami wydrążony został labirynt korytarzy i pomieszczeń rozmieszczonych na trzech kondygnacjach, a ich głębokość sięga do 15 metrów. I chociaż najstarsze detale podziemnej architektury pochodzą z XV w., to jego początków upatruje się przecież w wieku XIII-tym.
Być może ani skarbu, ani wskazówek doń prowadzących tam nie ma, ale na pewno warto odwiedzić to piękne miasto. W Opatowie warto zwiedzić Kolegiatę Opatowską pw. św. Marcina pochodzącą z XII wieku, pozostałości murów obronnych wraz z XVI-wieczną Bramą Warszawską, barokowy klasztor oo. Bernardynów wzniesiony w XIV-XV wieku, dom z podcieniami (obecnie Ratusz Miejski) z XVI w. oraz podziemną trasę turystyczną powstałą na bazie XV - XVI w. piwnic kupieckich.
* Fons et origo - źródło i początek.
Źródła:
Publikacje książkowe:
Martin Bauer "Templariusze. Mity i rzeczywistość", Wrocław 2003
Piers Paul Read. „Templariusze”, Poznań 2003
Barbara Frale, Templariusze, Warszawa 2008
Louis Charpentier, Tajemnice templariuszy, Warszawa 1992
Marion Melville, Dzieje templariuszy, Warszawa 1991
Ks. Władysław Fudalewski, „Miasto Opatów”, Warszawa 1895, (reprint Opatów 2006)
Artykuły:
Jacek Pałasiński, Klątwa rycerzy świątyni, http://www.wprost.pl/ar/?O=71877
Kamil Łukowski, Tajemnice Templariuszy, http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9965
Adam Szostakiewicz, Krzyż na stos, http://www.polityka.pl/krzyz-na-stos/Lead30,1151,179428,18/
Krzysztof Kęciek, Sekrety templariuszy, http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=historia&name=115
Piotr Zamarnik, Templariusze: chwała i upadek, http://histmag.org/?id=715
Agnieszka Kukiełka, Tajemnice starego Opatowa, http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080429/POWIAT0106/76632431
Krzysztof Spałek, Templariusze mieszkali na Opolszczyźnie, http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35107,2821256.html
Strony internetowe:
http://pttkopatow.free.ngo.pl/
http://www.templariusze.info/
http://www.templariusze.org/
http://www.kolegiataopatow.sandomierz.opoka.org.pl/
Autor: HISTORIX
Zaloguj się, aby komentować










