Bibułkowe cudeńka
Autor: Agnieszka Markiton

Zwyczaj przystrajania wnętrza mieszkalnego ozdobami papierowymi rozpowszechnił się na wsi polskiej stosunkowo późno, bo w końcu XIX wieku.

Rozwiń
"Bibułkowe cudeńka" - taki tytuł nosiła wystawa bibułkowych kwiatów, wianków, kwiatonów i pająków, którą mogliśmy oglądać w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach. Wystawa jest plonem konkursu ogłoszonego w 2007 roku przez Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach dzięki dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Celem konkursu było pokazanie bogactwa zdobień izby mieszkalnej występujących powszechnie w latach międzywojnia a także w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku.
Zwyczaj przystrajania wnętrza mieszkalnego ozdobami papierowymi rozpowszechnił się na wsi polskiej stosunkowo późno, bo w końcu XIX wieku. Zdobieniem wnętrz zajmowały się głównie panny na wydaniu i młode mężatki, których ambicją było jak najpiękniejsze ozdobienie mieszkania na święta Bożego Narodzenia i Wielkanocy, a także z okazji uroczystości rodzinnych. Do dekoracji używano materiałów łatwo dostępnych w gospodarstwie wiejskim słomy, grochu, piór, fasoli, skrawków tkanin oraz widłaku i jedliny. Początkowo kwiaty wykonywano z szarego papieru pakowego barwionego domowymi sposobami. Dość późno, bo w latach dwudziestych XX wieku, zaczęto stosować w szerszym zakresie kolorową bibułę – gładką i karbowaną. Na ten okres także przypada największy rozkwit przystrajania wnętrz mieszkalnych. Wówczas to izby wiejskie zachwycały bogactwem ozdób i kolorytu. Podstawowym elementem zdobniczym były kwiaty wykonane z kolorowej bibułki.
Z tych kwiatów formowano girlandy, korony, bukiety. Ozdabiano nimi ściany, okna, drzwi; a przede wszystkim święte obrazy. Dekorowano nie tylko obrazy tworząc z bibułkowych kwiatów ramki wokół obrazu, albo koronę nad nimi lub pod nimi. Kwiaty były pomiędzy obrazami. A ponieważ obrazy wisiały zawsze na przeciw wejścia do izby, ta dekoracja izby była mocno wyeksponowana.
Bibułkowe kwiaty dekorowały również domowe ołtarzyki. Ustawiano je na małym stoliku, w dwóch wazonikach. Inny sposób dekoracji ołtarzyka to girlanda upięta na pałączku z wikliny.
W okresie międzywojennym panny ofiarowywały swoim kawalerom wielobarwny bukiet, do którego przymocowany był prezent właściwy czyli butelka wódki. Dekoracją z bibułkowych kwiatów była też „woniecka”, wiązanka kwiatów dla orszaku weselnego.
Z bibułkowych kwiatów wykonywano wianki na głowę dla panny młodej, druhen i młodych dziewcząt. Dla drużbów wykonywano małe bukieciki do kapelusza i klapy kaftana.
Kwiaty wykonane z różnobarwnej bibuły znalazły różnorakie zastosowanie - nie tylko w dekorowaniu wnętrz mieszkalnych. Połączone z jedliną lub widłakiem stanowiły dekorację przydrożnych figur i kapliczek oraz grobów. Bibułkowymi kwiatami dekorowano ołtarze w kościołach. Bibułką uformowaną w kwiatowe girlandy, „obłączki” i „pałączki” przystrajano wnętrze kościołów i kaplic. Z bibułkowych kwiatów wykonywano także dekorację do ołtarzy.
Tę piękną tradycję przypomniał konkurs ogłoszony przez WDK w Kielcach. Wzięły w nim udział twórczynie z Żywiecczyzny, Kurpiów, opoczyńskiego, okolic Myślenic oraz województwa świętokrzyskiego. Ich prace pokazane na wystawie zachwyciły i dzieci, i dorosłych, którzy licznie odwiedzili naszą wystawę. Pokazane prace odznaczają się dużymi walorami estetycznymi, świadczą o inwencji i pomysłowości wykonawców w zakresie wykorzystania surowców, stosowanych technik, kompozycji i kolorystyki.
O zdobieniu bibułkowymi kwiatami można mówić wiele. Różne są ich kształty, wzory, różne też zastosowanie. Różnią się wykonaniem, bo wykonywane są przez różne osoby i walor indywidualny w wielu pracach jest rozpoznawalny. Szczególnie w przypadku wyjątkowo uzdolnionych plastyczek. Bo choć kontynuują one dawną tradycję ludową wnoszą piętno- w pozytywnym tego słowa znaczeniu - własnego talentu i sprawności manualnej.
Tekst: Małgorzata Michałowska – Wójcik